Orient w deszczowych Katowicach


Cześć!

Na Sląsku pogoda Nas dzisiaj nie rozpieszcza, zimno i deszczowo:) ale mamy przecież majówkę, dlatego postanowiłam nie cierpieć  z tego powodu i ugotować coś w ciepłym orientalnym klimacie! Spróbujcie ,a zakochacie się w tym szybkim i pysznym daniu, jak ja:) Lekka słodycz mango i ostre papryczki świetnie współgrają a zapach orientu wypełni na długo Wasze domy i mieszkania:) Zaczynamy!

Potrzebujecie:

– 2 torebki ryżu

– 400g wołowiny lub kurczaka (Ja robiłam z wołowiną)

– czerwona cebula, 2 ząbki czosnku

– 2 papryczki chili (mogą być słodkie w zależności od zamiłowania do ostrości) im więcej kolorów tym efektowniej i smaczniej

– trochę kiełków bambusowych 

Obrazek

 

Najważniejsze są jednak odpowiednie przyprawy.

Obrazek

-3 łyżki mleczka kokosowego  ja miałam akurat kokos więc dodałam świeży sok) dodaje podczas smażenia mięsa

– sos sojowy jasny lub ciemny (jak wolicie)

– papryka w proszku

Ja dodałam jeszcze:

– koreańska ostra pasta paprykowa Gochujang

– sos z mango i papryczek jalapenio (na zdjęciu)

(przyprawy wcieramy w mięso i odstawiamy na chwilę)

Najlepiej smakuje świeże mango ,niestety nie udało mi się go dostać, ale sos mogę polecić. Wszelkie te smakowite sosy możecie dostać w sklepie “Kuchnie Swiata” lub  spróbować przyrządzić samemu:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

 

Danie gotowe do podania:) Smacznego!!

Już niedługo trochę więcej mojej szafy:)