Aussie time! 


Korzystając z faktu, że mój organizm domaga się teraz aktywności, kiedy powinien wypoczywać bo mam 2:30 w nocy, napiszę Wam parę słów o małych zmianach:) 

Na blogu pojawiła się nowa zakładka, mianowicie “podróże” i w najbliższym czasie głownie ona będzie rozwijana, co nie znaczy, że pozostałe kategorie ucierpią:) spokojnie! Wiem, że ostatnio mocno zaniedbałam systematyczność postów, dlatego postanowiłam zmienić taktykę, ponieważ jest to blog lifestylowy, będzie wiecej notek typu z zycia wzięte, gdzie ujęte będą zarówno moda, nowoci kosmetyczne, kuchnia i po prostu codzienność:)   Oficjalnie mogę to powiedzieć, przeprowadziłam się na jakiś czas do Australii:) moje oczy teraz są zwrócone na wszystko co tutaj, dlatego będę chciała Wam pokazać Australię jak ja ją widzę, może nawet stworze posty “jak podjąć decyzje o wyjeździe” , “co zabrać do walizki”:)) w poradnikach jestem dobra, ale nie bedzie postów typu porady dotyczące sameg wyjazdu, nie moja działka, zresztą pełno tego w internecie:)   jestem tutaj dopiero drugi dzien, prawie trzeci, wiec żadna ze mnie specjalistka:) póki co, wiem jedno! Zimna w Australii a przynajmniej w Sydney jest całkiem przyjemna! I tego lata w Polsce uraczylam się niższymi temperaturami, ale jak mowie, trzeci dzień, może mnie jeszcze pogoda zaskoczy:)   
  Jutro stawiam na ścisłe centrum:) więc jak nie padnę, a jet lag znowu mnie złapie:) dostaniecie sporą porcje zdjeć:) zapraszam rownież na Facebook, instagram i snapchat: martynamargaryn <— tutaj wszystko na bieżąco:)))  
 Taka wstępna notka! Będę się rozkręcać:) całuje!