Sydney Part 2


Cześć! Oczywiście, miałam tyle spraw do załatwienia przez te dwa dni, że nie wyrobiłam się z postem:/ wybaczcie:) dziś nadrabiam! W ostatniej notce nawiązałam do motywacji i dziś rozwinę temat. Wyjeżdżając do Australii wiedziałam, że na kilka dni przed wyjazem zacznę już ryczeć z tęsknoty za rodzinką, ale poszło całkiem dobrze, tylko łzy radości na lotnisku i poleciałam:) wiedziałam też, że bardzo chce tu być, ale czasami będzie ciężko, bo tęsknotki, bo trzeba wiecej z siebie dać, bo coś tam i tutaj się nie pomyliłam:) jestem w nowym miejscu, wiele rzeczy mnie stresuje, wielu nie ogarniam i nie wiem jak wy, ale ja w takich sytuacjach najlepiej przesłałabym cały ten stresujący czas:) na szczescie  tutaj pojawia sie mój wewnętrzny motywator! Rusz tyłek dziewczę, nikt za Ciebie nic nie zrobi, chcesz żeby było okey, to zrób tak, zapracuj na to:) nie ma zmiłuj, sama się katuje! Działa, skutkuje! Dzis na przykład, rano źle sie czułam, wczoraj dosc zmarzłam i przed wczoraj tez:p (o tym że w Australii można porzadnie zmarznąć jeszcze napisze) byłam jakaś zmęczona i akurat wiecej snu i odpoczynek dobrze by mi zrobiły, ale wyczułam tez że mam dobra wymówkę, bo faktycznie ze mna kiepsko, a do tego  nie chce mi sie ruszać nigdzie. Musiałam wyciągnąć dziala i do boju! I prosze! Nie poddałam sie, poszłam do przodu i opłaciło sie, przeżyłam dziś świetny dzien, spotkałam wspaniałych i inspirujących ludzi! Jednym słowem bosko! Wiec kotki! Jak wam przyjdzie do głowy pomysł zeby sie poddać, ruszcie zgrabne tyłeczki i powalczcie! Duma i satysfakcja gwarantowane!  <dobra no, zdjecie wczorajsze>
 Nie wiem czy wspominałam, ale wspomnę znowu, ludzie w Australii są cudowni!! Zarówno rodowici, jak i napływowi! Nie ma dnia, żebym na ulicy nie wdała sie w miła pogawędkę, stoisz na przystanku, na bank ktoś do Ciebie zgada, jest miło, przyjaźnie i serdecznie:) chyba to najbardziej mi sę tutaj podoba:) każdy chce pomoc:) dziś w szkole, miałam taka świetną sytuacje:) mamy jednego  nauczyciela, którego bardzo polubiłam! Świetny człowiek, mądry, zabawny i całkiem przystojny ale ciiiiii… :p dzisiaj przyszłam na zajęcia witam sie z nowymi znajomymi a on do mnie “Martyna jestes super, jak to robisz, że ciagle jesteś zadowolona i uśmiechnięta” ( a miałam gburowaty poranek:p), odpowiedz była oczywista “jestem w Sydney nie moze byc inaczej” potem zajęcia, zajęcia, zajęcia… Koleżanka nagle pyta sie naszego nauczyciela czemu czemu dzis jest taki zadowolony a on na to “Martyna wysyła tyle uśmiechów i jest taka radosna, ze aż chce brać z niej przykład, zainspirowała mnie” O_o !! A ja szok! Serio! To była najmilsza rzecz jaka ostatnio usłyszałam! Tym bardziej w Australiii!!!! Dlatego moi drodzy! Uśmiech sie opłaca! Moim zdaniem jak teoche powalczymy, pomotywujemy sie, to daje efekty i sprowadza na nas juz tylko dobre i miłe rzeczy!  < tak podrzucam, teoche selfie, nie ogarnęłam jeszcze fotografa, wiec zanim wrzucę stylowki na tyle Sydney jeszcze troche moze minąć)
Jeśli chodzi o samą Australię, wszystko jest w drugą stronę. Naprawde! Zamki w drzwiach przekręca sie w prawo, zeby zamknąć w lewo zeby przeżyc, ruch na ulicach w przeciwnym kierunku, wir wody spływającej z wanny, kręci sie w prawo:) wszystko odwrotnie niż u nas:) (z tymi kierunkami to nie wiem czy dobrze mowie, bo mam od zawsze problem z myleniem lewej z prawą, wiec wybaczcie jak coś) 
   
Widoki w Sydney są naprawdę oszałamiające ❤  
   
Najfajniejsze w pogodzie w Sydney jest to, że zima, jest taka jak u nas jesień we wrześniu! Oczywicie ciepłym wrześniu:) wczoraj i dziś rownież jest ciepło:) koło 22 stopni i cały czas słoneczko:) ale można zmarznąć, wieczorem robi sie chłodniej i chłód jest bardziej odczuwalny, najgorzej gdy przejdzie wiatr… Brrrr jest bardzo przenikliwy i potrafii dac w kość! No i najlepsze, w Australii domy nie sa ogrzewane, wiec poranki potrafią byc upiornie lodowate, w sumie na dworze tak nie zmarzniesz jak w domu wieczorem czy rano:) na szczęście, ja mam klimatyzacje w domu, wiec wieczorkiem i rano podkręcamy temperaturkę i jest przyjemnie! Ale jak nie włączę to brrrrr! Lodowate giry gwarantowane! 

  To jest Hyde Park, ale niestety coś popslułam z aparatem jak tam byłam i źle łapał światło, dlatego zdjecia ktore powinny być najładniejsze nie nadają się do wrzucenia:/ ale spoko zrobię jeszcze fotki:)   
   
A teraz teochę smakołyków ktore udało mi się tutaj dorwać!  
  
Pressed juices są najlepsze!!! ❤ ❤ mega! I tyle smaków do wyboru! ❤ samo zdrowie!
 Sushi tanizna, a że kocham, a niektóre są takie dziwne i pyszne, że jem codziennie! A przynajmniej moj portfel tak bardzo nie cierpi:p 
  
 To jest ważne! Jak byłam w Australii 8 lat temu, znajomy zabrał nas na typowo australijski drink o nazwie •spider• nie wiem czy faktycznie wywodzi sie z Australii,  ale jak zobaczyłam dziś spidera z maka musiałam spróbować:p i powiem tak! Yum! Przepis jest bardzo łatwy, lody waniliowe <najlepsze> ale moze byc kazdy inny smak, zalewacie mocno schłodzonym a tak jk w maku, wrecz skrystalizowanym napojem gazowanym, typu sprite, cocacola, fanta!! Mega!! Ja piłam z fantą truskawkowa! Ale z colą lepsze, bo próbowałam od koleżanki ❤
  
 
uciekam! juz poludnie! buziaki! i niedlugo nowy post!!:*

Advertisements

6 Comments Add yours

  1. Ewa says:

    Super zdjęcia Kochana :*! Ja też mylę kierunki 😀 zazdroszczę Diary Milk, hit u jednej youtuberki którą bardzo lubię a u nas tego nie widziałam :P.

    Liked by 1 person

    1. Uwaga uwaga! Diary milk lody dzis znałam w sklepie!!!! ❤ i love it!!

      Like

  2. Zazdroszczę tych 22 stopni teraz ,bo u mnie 45 jest nie do zniesienia od miesiąca .Zimy podobne jak w Hiszpanii i nieogrzewane mieszkania też .Twój uśmiech zaraża ,miłego dnia!.

    Liked by 1 person

    1. Taka zimę to można mieć:) całuje i pozdrawiam!:)

      Like

  3. kasiatestuje says:

    Martynko masz ujmujący uśmiech 🙂 serio 🙂

    Liked by 1 person

    1. Dziękuje:) tylko coś Panów chyba nie ujmuje:p

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s