Od full make up do almost no make up


Zbierałam się do poruszenia nieco poważniejszego tematu, ale nie wiedziałam od której strony go ugryźć, więc  zacznę w nieco lżejszych klimatach. Komuś sałatkę?IMG_8879okay, przepis będzie na końcu, a teraz od tym, jak od osoby niewyobrażającej sobie wyjścia z domu bez pełnego makijażu, przeistoczyłam się, w daj mi maskarę i jestem gotowa:D

Cofnijmy się do już baaardzo odległej przeszłości:) zaczęłam się “malować” jakoś w połowie gimnazjum, dokładnie nie pamiętam, ale w związku z niezbyt idealną cerą zaczęłam nakładać podkład, puder i tuszować rzęsy. Kiedy mama zwróciła mi uwagę, że widać sypki puder na moich policzkach, ostro się z nią pokłóciłam – nie zna się!!!! W sumie do czasów liceum, ograniczałam się do tych trzech kosmetyków, dopiero w wieku 17 lat w pełni się rozkręciłam. Dostałam na Gwiazdkę ogromną paletę cieni i zaczęłam korzystać z moich wrodzonych zdolności do robienia całkiem ładnego make up’u. Tak więc od tej pory na co dzień nadal korzystałam z minimum, natomiast na imprezach szalałam, młodość ❤  Liceum, randki, imprezy coraz częściej make up okazywał się wręcz potrzebny i tak jakoś wszedł mi w krew. Jednego roku, na przełomie liceum i studiów, potrafiłam każdego dnia, robić sobie smoky eyes, potem były jeszcze sztuczne rzęsy metodą 1:1, 1:3… rzęsy miałam chyba przez dobre 3-4 lata.. fakt było to ułatwienie bo nie musiałam ich w ogóle tuszować no i czułąm się w nich wtedy mega piękna, więc wszystko okay:) Różne etapy przechodzi się w życiu:) Jeśli chodzi o mnie i make up, przeszłam wiele, jednak zawsze wiedziałam jedno, nigdy nie wejdę w fazę niemalowania się.

W mojej kosmetyczce od dobrych paru lat zawsze gościły: 2 podkłady (ciemniejszy i jaśniejszy), puder w kompakcie, bronzer, róż, korektor, beżowy cień, różowy cień z brokatem, eyeliner, tusz,  brązowa kredka, różowa/czerwona szminka – mój standard przez dobrych kilka ostatnich lat.

Kiedy przyleciałam do Australii, nic się nie zmieniło, full make up towarzyszył mi każdego zimowego i wiosennego dnia… Dopiero późną wiosną, zaczęłam wprowadzać zmiany, przede wszystkim dlatego, że jak tylko nałożyłam na twarz makijaż czułam się po prostu brudna, ale…. przetrwałam lato, nadal malując się… biorąc pod uwagę ilość filtrów jakie musiałam nakładać na twarz, żeby jej nie spalić, zabezpieczenie się podkładem wydawało się  jeszcze mądrzejszą opcją.

Obecnie od prawie 3 miesięcy, mój codzienny makijaż ogranicza się do krem BB wyrównującego koloryt z filtrem +50, bronzera z rozświetlaczem na kości policzkowe i tuszu do rzęs, wspomagam się też od czasu do czasu jakąś szminką, ale na co dzień są to raczej bezbarwne pomadki, przy okazji imprez stawiam na mocne usta. Może nie jest to totalny no make up… ale w porównaniu do tego czego używałam wcześniej? o niebo lepiej!13230886_544171035764538_1815079040_o

Każda kobieta wchodzi w taki okres kiedy czuje się na tyle silna, kobieca i atrakcyjna, że nie musi tego, w żaden dodatkowy sposób podkreślać. hyhyhy… chyba oficjalnie weszłam w ten okres i cytując “Fausta” powiem “trwaj, chwilo, jakeż jesteś piękna!”:)

Postram się napisać w weekend post o kosmetykach do twarzy i ciała, których ostatnio używam:D słowo… będzie ubogo –  3 olejki, jedna maska, peeling , woda z drzewa herbacianego i taki poranny boost z imbirem:) wszystko vege, naturalne, eko, bla bla bla bla…. wybaczcie ale po tej stronie Świata, zwariowałam na punkcie naturalnych produktów, okay, może nie zwariowałam, wszystko w granicach zdrowego rozsądku… ale uwielbiam to uczucie, kiedy czuję się “czysta” bo jem zdrowo (<– cheaty się zdarzają! bez przesady!) otacza mnie natura, dzikość, świeże powietrze, a wszystko co ingeruje w moją skórę staram się aby było naturalne i zdrowe. Nawet nie wiecie ile się tutaj nauczyłam o kosmetykach i  naturalnej pielęgnacji ciała  ❤ oczywiście to duża zasługa ludzi których tutaj poznałam, ale za to tym bardziej jestem wdzięczna:)

To co, na koniec banalny przepis na sałatkę?

Potrzebujecie:

  •  2 duże pomidory
  • 2 garści kiełków (jakie lubicie)
  • 2 tortille ryżowe
  • garść prażonych migdałów
  • olej truflowy IMG_8882Nie będę tłumaczyć jak sałatkę wykonać bo jest banalnie prosta, idealna na szybki lunch, przygotowanie to 5 minut! smacznego!IMG_8883Na dzisiaj to tyle:) Zrobiłam taki zmiksowany post, kosmetyczno-kulinarno-życiowy:D no cóż:) miłego dnia!
Advertisements

3 Comments Add yours

  1. 🙂 Chetnie poczytam wpis o naturalnych kosmetykach 🙂 Sama też zaczynam ‘przechodzić na drugą stronę’- zakupiłam wodę różaną zamiast toniku 😉 U mnie make up to tez minimum, ale bardziej z braku umiejętności 😉 Pozdrawiam i sciskam! 🙂

    Liked by 1 person

    1. Kochana! Tyle zwlekałąm i wreszcie się pojawił wyczekany kosmetyczny post:D :*** więc zapraszam!

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s