Jajko w koszulce na tostach z awokado <3 i zdrowe placuszki chia


Jak wiecie nie od dzisiaj, uwielbiam fancy śniadania w fancy kanjpach ❤ Tutaj powinnam podziękować, moim rodzicom;) haha,  nie mniej jednak dorosłe życie zobowiązuje i przy moich uzależnieniach i ekstrawaganckich rozrywkach zachowuje zdrowy rozsądek. Bo kto powiedział, że nie mogę mieć mojego świetnego śniadania w domu? No właśnie! Zawsze pokazywałam wam fajne sposoby na pyszne śniadania, z reguły opierały się one na wszelkiego rodzaju nasionach, zbożach połączonych z jogurtem i owocami. Nadal tak jadam, ( tzn bez jogurtu:( nie jadam nabiału od ponad roku, a co stało się gdy zaczęłam go znowu wprowadzać w małych ilościach? opowiem wam na koniec posta) ale bardziej sporadycznie, przerzuciłam się na  wytrawne śniadania, bo lepiej się po nich czuje. Dzisiaj chciałam Was zaproponować dwie wersje, na słodko i słono:) jedno bardziej fancy, drugie mniej ale za to bardziej healthy:P

img_0531Jasne, też uważam, że to nic specjalnego, jajko w koszulce na trzech małych kromkach bezglutenowego ciemnego chleba z grillowanym pomidorem nasionami chia i rzodkiewką ❤ ale  prawdą jest w że knajpie zaserwują Wam coś praktycznie identycznego, może ładniej podanego – nie jestem mistrzem;) za jakieś 17-20 zł, w przypadku Australii $17-20:)img_0533Zrobienie takiego śniadanka zajęło mi 15 minut, zjadłam je na tarasie, delektując się kawką i promieniami jesiennego słońca ❤img_0532Odrobina fantazji i możecie wszystko ❤ Już nie mogę się doczekać kiedy pewnego sobotniego, letniego poranka zaserwuję takie pyszności mojej rodzince ❤ moją nową miłością jest jajecznica z  serem mozzarella i zielonym groszkiem:) ale to tylko od wielkich dzwonów:) img_0537Miałam w ogóle nie wrzucać tych naleśników, to chyba najbrzydsza kompozycja jaką kiedykolwiek stworzyłam, ale nie chodzi o wygląd a o smak i wartości odżywcze:) Wrzucam przepis mojego autorstwa –> czytajcie : nie miałam nic innego w lodowce.

Potrzebujecie (na 6-7 naleśników):

  • 3 czubate łyżki płatków owsianych
  • 2 białka lub 1 żółtko i 2 białka
  • pół szklanki puddingu chia na soku ananasowym  (przygotowanego dzień wcześniej)
  • świeży ananas bądź z puszki
  • szczypta soli
  • ekologiczny syrop klonowy

Płatki owsiane mieszamy z jajkami, puddingiem chia oraz szczyptą soli. Rozgrzaną patelnię (średnicy 10 cm) spryskujemy olejem, pieczemy pod przykryciem delikatnie odwracając na drugą stronę:)img_0538Ułożenie i podanie dowolne:) Ja się za bardzo nie wykazałam, ale to było moje niedzielne śniadanie czyli mogłam sobie pozwolić na coś mega! Ta brązowa papka na środku TO NIE NUTELLA! ale kakaowe super spread ❤img_0542Uwielbiam ich produkty! Wszystkie są w 100% czyste i naturalne,  bez dodatku cukru, soli itp, ta pyszna kakowo-orzechowa mieszanka, zawiera: głównie migdały ale również inne orzechy, nasiona chia, olej kokosowy, surowe kakao i całość słodzona jest za pomocą suszonych daktyli.  Kaloryczne? jasne! to w końcu  to orzechy, ale lepiej zjeść łyżkę takiego zdrowego masła czekoladowo-orzechowego niż łyżkę nutelli w której tych orzechów i czekolady jest naprawdę niewiele, sam cukier:/ img_0539W mojej porcji były cztery placuszki, nie zjadałam całości, nie dałam rady, plus, nie polecam łączenia ananasa z czekoladą:) mnie to nie smakowało i ostatecznie zjadłam same placki z ananasem, gdybym dodała banany, czekolada komponowałaby się idealnie 🙂 ale to zależy od was:) komponujcie jak lubicie:)

A teraz jeszcze coś o mojej awersji do nabiału. Po krowim mleku czuję się fatalnie i to był pierwszy produkt który całkowicie odrzuciłam, potem pożegnałam się z jogurtami i serami. W mojej diecie zostały nadal jajka, które ograniczyłam do 2-3 na tydzień. Oczywiście raz na jakiś czas nadal zjadam ser, płatki z tłustym krowim mlekiem, czy jogurt – jednak naprawdę sporadycznie. Ostatnio jednak ciagle miałam ochotę na jogurt z owocami i muesli, pomyślałam, okay mam ochotę to zjem, i tak pierwszego dnia czułam się okay, następnego dnia na śniadanie znowu sięgnęłam po jogurt, w ten sposób pożegnałam się tego dnia z obiadem bo nie czułam si za dobrze, trzeciego dnia, znowu zjadłam nabiał — zaraz po śniadaniu zrozumiałam, że to była bardzo zła decyzja, przez następne dwa dni, jadłam tylko sucharki… czytałam kilka książek o jedzeniu nabiału i naprawdę dorosłym osobom wcale nie jest on potrzebny, jednak pamiętajcie, żeby zastępować go czymś odpowiednim… ale o tym innym razem:)