She is the winner


Zawsze myślałam, że potrafię być obiektywna. Owszem potrafię, ale w momencie gdy moja obiektywna opinia na mój własny temat zaczęła być niewygodna, znalazłam milion wymówek i usprawiedliwień, żeby wybielić się sama przed sobą. Tym samym z mojego bardzo obiektywnego punktu widzenia, zaczęłam bardzo subiektywnie postrzegać sytuacje w której się znalazłam.

Processed with VSCO with av4 preset

Na szczęście w porę się zorientowałam.

Processed with VSCO with aga1 preset

Aktualnie uczę się korzystać  z moich własnych rad. Jak cudowne rozwiązania mam zawsze na problemy wszystkich dookoła,  gdy w końcu coś dotknie mnie, nie potrafię znaleźć właściwej drogi, powiedziałbym nawet zaczynam uciekać. Każdy dzień jest inny, nie warto się poddawać, nawet jeśli tylko wiesz, że CHCESZ, ale jeszcze nie widzisz w tym sensu. Poddanie się jest poddaniem – nie chce mówić, że jest złe czy dobre – kim jestem, żeby oceniać. Odpuszczenie we właściwym momencie jest zwykle najtrudniejszą, a zarazem najrozsądniejszą decyzją. Dodatkowo trzykrotnie zwiększa twoje szanse na zwycięstwo. Nie wiem jak ty, ale ja nie mam nic przeciwko wygranej. Więc teraz rada dla mnie i dla Ciebie, naucz się odpuszczać, gdy nie warto za bardzo się starać. Ja się uczę.

Tyle cudownych chwil, może Cię spotkać, nawet nie wiesz kiedy, nie wiesz jak.  Rzuć się w nieznane. Pozwól sobie na przeżycie swojego życia, masz tylko jedno. Popełniaj błędy, ale też wyciągaj z nich wnioski. Przede wszystkim myśl, myślenie nie boli.